Rozmnażanie kaktusów – co powinniśmy o nim wiedzieć ?

Hodowanie kaktusów z pewnością może stać się bowiem pasją nie jednego z nas, nie mniej jednak warto dowiedzieć się w jaki sposób można je skutecznie rozmnażać, aby na przykład powielić swój ulubiony gatunek, bądź komuś sprezentować.

Rozmnażanie wegetatywne polega więc na oddzieleniu części rośliny oraz ukorzenieniu lub zaszczepieniu tej części. Przed przystąpieniem do rozmnażania wegetatywnego trzeba odpowiednio do tego celu przygotować więc roślinę mateczną. Na przebieg ukorzenienia się sadzonek bądź skutecznego zrośnięcia się zrazów przy szczepieniu, duży wpływ wywiera też między innymi ilość składników pokarmowych, które są nagromadzone w tkankach rośliny matecznej. Dlatego też na dwa tygodnie przed samym sadzonkowaniem bądź też szczepieniem trzeba rośliny zasilić nawozem wieloskładnikowym „Florovit” w odpowiednim stosunku 1 łyżeczka na 1,5l wody oraz na okres 2÷3 tygodni wystawić rośliny mateczne w jak najkorzystniejsze warunki słoneczne i zapewnić dobrą wymianę powietrza. Rośliny mateczne, z których to odcinamy sadzonki bądź zrazy powinny znajdować się najlepiej w okresie intensywnego wzrostu. Późna jesień oraz zima nie są więc odpowiednią porą do wegetatywnego rozmnażania kaktusów, bo w tym czasie następuje też zmniejszenie aktywności procesów biologicznych w roślinie
Sadzonkowanie
Wiele pośród gatunków kaktusów z natury rośnie kępiasto, a więc jedna roślina główna ma wokół siebie kilka bądź kilkanaście pędów bocznych, zwanych też odrostami. W zależności od morfologicznych cech danego rodzaju, odrosty te wyrastają z areoli bądź z aksilli między brodawkami (np. u mamilarii). Poza tym rozróżniamy odrosty nadziemne oraz podziemne.
Zrobienie sadzonek z odrostów podziemnych z pewnością jest bardzo proste, bo każdy pęd ma już w zasadzie własny korzeń. Technika wykonania również jest prosta: roślinę mateczną wybijamy z doniczki oraz ostrożnie palcami wykruszamy ziemię między korzeniami, następnie ostrym będącym  zdezynfekowanym w denaturacie nożem odcinamy wówczas odrost od rośliny matecznej , a powstałą na skutek tego ranę posypujemy sproszkowanym węglem drzewnym. Wysusza on bowiem ranę, co przyspiesza jej zasklepienie, przy czym równocześnie dezynfekuje ją.

W ten sposób przygotowane sadzonki sadzimy bezpośrednio do doniczek, a więc do normalnej ziemi kaktusowej. W przypadku jeśli jednak sadzonki są małe oraz jeszcze nie wyrosły z górnej warstwy ziemi to postępujemy inaczej: pikujemy je z kolei po kilka w większą doniczkę do normalnej ziemi kaktusowej, przy czym też wierzchnią 2-centymetrową warstwę powinna stanowić mieszanka z 1/3 torfu ogrodniczego oraz 2/3 gruboziarnistego piasku. Sadzonki pikujemy najlepiej na głębokości połowy korpusu rośliny. Naczynie z sadzonkami wstawiamy z kolei do woreczka z folii, zawiązujemy go  oraz ustawiamy w miejscu zacienionym o temperaturze 25°C. Pod wpływem ciepła oraz zawartej w ziemi wilgoci wytworzy się wówczas w woreczku parna atmosfera, która to korzystnie wpływa na rozwój sadzonek. Bo młode roślinki rosły pod ziemią oraz nie są przyzwyczajone do światła, początkowo trzymamy je w miejscu zacienionym oraz stopniowo przyzwyczajamy do światła w ogóle, a gdy już się trochę zazielenią – stopniowo też do światła słonecznego. Po 3÷4 tygodniach od posadzenia otwieramy woreczek oraz stopniowo przyzwyczajamy już młode roślinki do normalnych warunków uprawowych.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *